Spektakularny wzrost kilka dni po debiucie (cena emisyjna 6 zł, max w dniu debiutu 12 zł, cztery dni po debiucie 435 zł), a później równie spektakularny spadek (ok. 20 zł) robił wrażenie. Wrażenie na tyle mocne, że zainteresowała się przypadkiem Komisja Nadzoru Finansowego. Do dziś jednak nic nie zostało wyjaśnione, zaś akcje spółki po spadku w okolice 20 zł, na tym poziomie utrzymywały się przez blisko rok. Jesienią 2006 zarząd spółki wpadł na pomysł "rozgrzania" rynku swoich akcji i zaproponował przeprowadzenie splitu o wielkości 1:100. Czyli na własne życzenie spółka sprowadziła się do poziomu "spółek śmieciowych" (tak wprost mówi się na amerykańskim rynku o tzw. spółkach groszowych, czyli tych które notowane są poniżej 1 $.
Akcjami spółek o niskim nominale nie interesują się poważne instytucje, bardzo często są one przedmiotem manipulacji, zaś ich wykresy wyglądają bardzo ułomnie.
Pozornie pomysł może jednak wyglądać atrakcyjnie. Jeśli akcje kosztują np. 10 groszy to minimalna zmiana (o 1 grosz) daje szansę na zysk o 10%. Co więcej wiadomo o istnieniu tzw. "efekcie splitu", czyli wzroście cen akcji przed ogłoszeniem tej informacji. Mimo, iż sam split zupełnie nic nie zmienia w kondycji finansowej, ani spółki, ani akcjonariuszy, często akcje po podaniu informacji o takich planach rosną.
Faktycznie po ogłoszeniu planów o splicie (jak również już kilka tygodni przed) kurs akcji bardzo mocno zwyżkował – 20 na 200 zł. W międzyczasie dodano informacje o planowanej emisji z prawem poboru, więc wzrost powielił ?modę na wzrosty w związku z nowymi emisjami?.
Splitu dokonano w 25 stycznia 2007 . Cena akcji po splicie wyniosła 0.50 zł. Tu ciekawostka na rynku amerykański sugeruje się by po dokonaniu splitu cena akcji wyniosła między 10-20$. Czyli, żeby w efekcie nie powstały akcje groszowe, a ponadto, żeby niemal każdy mógł sobie pozwolić chociaż na 1 akcję.
Rok po dokonaniu splitu akcje PC Guard kosztują 0.08 zł. Spółka zaś ogłosiła nowy fantastyczny plan - dokona po raz pierwszy w historii GPW tzw. "odwróconego splitu". W proporcji jakiej? Oczywiście 100:1
Młodszym Czytelnikom przypomnę, że pierwszą spółką na GPW, która planowała taką operację był Universal. Nie istniejący dziś bankrut, zwany często "cysorzem warszawskiej giełdy". Planował podnieść nominał swoich akcji, właśnie dlatego by uniknąć nieprzyjemnych skojarzeń. Do realizacji planów nie doszło, zaś spółka już nie istnieje. Pozwolę sobie zacytować dokładnie to samo zdanie, które cytowałem dobrych kilka lat temu gdy pisałem w Parkiecie o planach dokonania odwrotnego splitu przez Universal:
***
Dla Czytelników, którzy chcieliby wspomnieć historię, lub prowadzić jakieś analizy statystyczne bonus – lista splitów spółek notowanych na GPW







Subskrybuj kanał RSS