Â
Każdorazowo musiał występować o zgodę prokuratury na sprzedaż akcji. O taką zgodę wystąpił w lutym 2006, gdy SwissMed był w okolicach swoich historycznych maksimów (21.3). Ostatecznie zgodę otrzymał kilka miesięcy później i 10 zł niżej.
Dochnal wystosował pismo do sądu, że opieszałość prokuratury doprowadziła go do strat w wysokości 7 mln zł.
Może to jest pomysł – trading room w każdej celi. Niech sobie aresztowani i więźniowie pospekulują
Oczywiście nie przesądzając, czy Dochnal jest winien czy nie, areszt tymczasowy trwający trzy i pół roku jest przegięciem.
Z drugiej strony aresztanci narzekający, że nie mają dostępu do "zwykłego życia", też chyba zapominają gdzie się znajdują.







Subskrybuj kanał RSS