Prognozy
Rutynowe przewidywanie rynków jest całkowicie wykonalne. Zwracam uwagę, że przewidzieć zachowanie rynków to jedna sprawa, a przewidzieć je prawidłowo to inna.
(inspiracja Ian Stewart)
Wartość prognoz
Od wielu lat przyglądam się prognozom publikowanym przez ekonomistów, analityków, zarządzających, dziennikarzy oraz ludzi związany z biznesem inwestycyjnym. Sam rozpoczynałem pracę na rynku finansowym od pisania analiz. Dość wcześnie zorientowałem się, że codzienne pisanie „wskaźnik RSI wszedł do strefy wykupienia”, „rynek prawdopodobnie wzrośnie, choć niewykluczony jest również spadek” nie ma żadnej wartości dodanej, ani dla mnie, ani dla Czytelników. Coraz częściej moje komentarze do sytuacji na giełdzie (publikowane w Gazecie Giełdy Parkiet) zaczęły przybierać formę felietonów, zyskując samodzielne miejsce.
Absurdy prognozowania
W miarę opisywania świata i zyskiwania wiedzy o mechanizmach działania rynków, a częściej mechanizmach działania jego uczestników zacząłem zwracać uwagę na różnego rodzaju absurdy związane z prognozowaniem. Prognozowaniem, które bardzo często zbliżają się raczej do proroctw, których autorzy z niewzruszoną pewnością wiedzą co się wydarzy. Nie zaś, z analitycznym spojrzeniem pozwalającym wyjaśnić logikę i mechanizmy zdarzeń rynkowych oraz podać możliwe scenariusze.
Medialność prognoz
Musimy pamiętać, że żyjemy w rzeczywistości medialnej. Media wymuszają na ekspertach jednoznaczność W końcu, co można powiedzieć, w ciągu kilkunastu sekund lub kilku minut. Jednoznaczność, pewność siebie, a często kontrowersyjność jest wymuszona przez media, ale również przez odbiorców. Dziesiątki razy słyszałem to pytanie „Panie Grzegorzu, to co będzie z rynkiem”. Na częście udało mi się osiągnąć tyle, że nadal jestem zapraszany do komentowania sytuacji rynkowej, choć unikam prognozowania. Może więc nie tylko o "medialność prognoz" chodzi.
Prognozy czy proroctwa - weryfikujmy
W tym miejscu chciałbym zwracać uwagę na prognozy, którym bliżej jest właśnie do proroctw niż analitycznych wyjaśnień świata finansów. Niektóre mogą być zabawne, inne krępujące (dla autorów), jeszcze inne można próbować wykorzystywać samemu. Bardzo często bowiem, szczególnie w momentach wyjątkowego „przegrzania” lub „paniki” na rynkach, pojawiają się eksperckie komentarze, z których wynika, że obecna sytuacja będzie trwać i trwać.
W imię dbałości o jakość analitycznych komentarzy w polskich mediach finansowych pozwolę sobie od czasu do czasu zamieszczać bardziej atrakcyjne komentarze i opinie. Szczególnie w momentach dla rynku „gorących”.
A Czytelników analiz uczulam, jeśli będziecie oczekiwali od analityków odpowiedzi na pytania „Ile wyniesie WIG20 na koniec roku”, albo „jaka będzie inflacja w 2015 roku”, wcześniej czy później spotkacie proroka, który Wam jednoznaczną odpowiedź poda. A jeśli uznacie, że warto na tej podstawie dokonywać inwestycji, to może lepiej zaopatrzyć się w kości do gry.



Subskrybuj kanał RSS
Pellentesque porttitor Vestibulum Mauris