EURO 2012; hossa nigdy się nie skończy; fundusze zatrzymają spadki; fundusze emerytalne stabilizują rynek; wszyscy będą zarabiali. Bo przecież nikt nie lubi tracić. Spadki są naturalne, ale to tylko korekty.
Tymczasem korekta jest coraz bardziej bolesna. Do tego stopnia, że przestaje się mówić o korekcie.
Nie przepadam za prognozami długoterminowymi, ale będzie nieźle jeśli bessa potrwa tylko w 2008 roku (ze sporymi wzrostami, ale tym razem to wzrosty będą korektami). Kac po tym co działo się w ostatnich dwóch latach, powinien być bolesny.
Â







Subskrybuj kanał RSS